Środa, 13 grudnia 2017 r.

  • ZG LPR w sprawie skandalu na Marszu Niepodległości

    ZG LPR w sprawie skandalu na Marszu Niepodległości

     
    Kategorycznie odrzucamy zupełnie błędne i obce dla myśli narodowej w Polsce pojęcie narodu w ujęciu rasistowskim. W cywilizacji łacińskiej, do której przynależy Polska, narody, to dobrowolne zrzeszenia cywilizacyjne, a ...

    19 listopada 2017

  • ZG LPR w sprawie opozycji wobec rządów PiS

    ZG LPR w sprawie opozycji wobec rządów PiS

     
    Koniecznie trzeba wyciągnąć wnioski z obecnie panującej sytuacji, w której, tak groźne dla Polski, rządy PiS, nie powodują znaczącego spadku notowań tej partii w sondażach, pomimo obecności w Parlamencie ...

    19 listopada 2017

  • "pisanie prawdy, to nie jest rzucanie grochem o ścianę - w końcu dociera ona do ludzi"

    "pisanie prawdy, to nie jest rzucanie grochem o ścianę - w końcu dociera ona do ludzi"

     
    Dlaczego warto demitologizować postać Józefa Piłsudskiego. Może Polacy potrzebują mitów?
    Nie jest dobrze, jeżeli w historii Polski postacie negatywne prezentowane są jako pozytywne. Dlatego ważne jest, abyśmy poznali ...

    10 listopada 2017

  • Założenia Programowe

    Założenia Programowe

     
    Z A Ł O Ż E N I A   P R O G R A M O W E
    Ligi Polskich Rodzin
     
    Jako stronnictwo polityczne odwołujące się do pojęcia Rodziny ...

    7 listopada 2017

  • Refleksja na Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny

    Refleksja na Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny

     
    Wszystkich Świętych - znanych i anonimowych, dawnych i współczesnych - Kościół uroczyście wspomina w pierwszy dzień listopada, oddając cześć tym wszystkim, którzy weszli już do niebieskiej chwały i zachęca ...

    31 października 2017

Co dostaniemy od UE?

Co dostaniemy od UE?

Odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi: niewiele. A może się okazać, że wręcz dopłacimy do całego interesu. Pisała o tym ostatnio „Rzeczpospolita” i coraz częściej takie wnioski nasuwają się na podstawie przebiegu zdarzeń w Unii Europejskiej.
W swoim wystąpieniu w Dublinie z okazji początku irlandzkiej prezydentury w UE, Romano Prodi powiedział, że ograniczenie wpłat do budżetu Unii zahamuje jej rozwój zwłaszcza w takich dziedzinach jak: sprawiedliwość, sprawy wewnętrzne, polityka zagraniczna i Agenda Lizbońska. Była to odpowiedź na list sześciu europejskich płatników netto – Austrii, Szwecji, Holandii, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Zażądali oni, aby od 2007 roku wydatki UE były ograniczone do 1 procenta dochodu narodowego brutto UE (obecnie 1,24 proc.). Jest to niewątpliwie związane z fiaskiem negocjacji w sprawie konstytucji UE. Bardzo wyraźnie to widać w retoryce polityków niemieckich. Parę dni temu lider niemieckiej opozycji Edmund Stoiber opowiedział się wprost przeciwko zwiększaniu niemieckiej składki do budżetu UE. Czy to oznacza, że Polska także może zostać płatnikiem netto? Nie byłoby to takie dziwne, skoro, jak podaje Euobserver.com, dla przykładu Norwegia za możliwość sprzedaży swoich towarów na terenie UE będzie zmuszona płacić Unii rocznie ponad 200 mln euro, podczas gdy składki Szwecji to suma rzędu 64-84 milionów a w przypadku Danii 19-25 milionów. Jeszcze gorzej wyglądają te przeliczenia na 1 obywatela danego państwa. Dla Norwegii ten wskaźnik wynosi 137,2 euro na osobę, kiedy dla Niemiec 18,6 euro a dla Francji 10,2 euro. Również kwestia funduszy europejskiej staje się ostatnio coraz bardziej wątpliwa.




Nasza składka


Od maja br. co miesiąc będziemy płacili składkę do budżetu UE w wysokości 168 mln euro, czyli prawie 800 mln złotych miesięcznie będzie przelewanych z Warszawy do Brukseli zasilając konto Unii. Rocznie to daje ok.9,5 mld złotych (2,1 mld euro) a w samym roku 2004 prawie 6,2 mld złotych (1,34 mld euro). Deficyt budżetowy wynosi przy tym 36-40 mld zależnie od losów ustawy budżetowej w Senacie. Zatem jedna czwarta naszego deficytu to tyle ile płacimy za przyjemność integrowania się z Unią. W tym roku zapłacimy jeszcze mniej, bo składka będzie płacona od maja, no i mieliśmy farta, bo wysoki kurs euro obniżył jej pierwotną wartość z 218 mln euro do wspomnianych 168 mln euro.
Składkę do budżetu UE miały rekompensować wpływy z funduszy unijnych a to jak donosi ostatnio prasa jest mocno wątpliwe. Próżno szukać winnych. Unia dba o swoje pieniądze, więc stawia wysokie wymagania, często aż przesadzone, po to, aby spokojnie nie wypłacić obiecanych pieniędzy. Te wygórowane żądania, dziwne standardy i normy nie zawsze wiadomo czemu służą, ale efekt jest najczęściej prosty – UE oszczędza znaczne kwoty, co nie jest bez znaczenia przy kłopotach finansowych państw europejskich. Niektórzy wskazują jeszcze na nieudolność rządów SLD, które jest zajęte bardziej sprawami partii niż interesami państwa, ale czy to niezrozumiałe, że na słabości struktury państwowej korzystają obce państwa?




Gdzie te fundusze?


W traktacie akcesyjnym obiecywano nam, że w tym roku dostaniemy 2,89 mld euro, czyli ponad 1,5 mld więcej niż do niego wpłacimy. Pewne pieniądze z Unii to jednak tylko jedna szósta tego – 490 mln euro jako specjalna kompensata budżetowa. Dużą część obiecanej kwoty mieliśmy uzyskać w formie pomocy przedakcesyjnej czyli z programów ISPA, SAPARD i PHARE. Ale w zeszłym roku wykorzystaliśmy tylko 650 mln euro zamiast planowanych 917 mln euro, więc trudno oczekiwać, że w tym roku wykorzystamy pełną kwotę przyznaną nam przez UE – 1,07 mld euro. Najwięcej straciliśmy na programie ISPA, z której wykorzystaliśmy 10 proc. kwoty z 2003 roku. Lepiej nam poszło z PHARE i SAPARDEM. Jednym z problemów przy wykorzystaniu funduszy przedakcesyjnych jest ustawa o zamówieniach publicznych. Najbardziej kontrowersyjnym zapisem dla naszych europejskich dobroczyńców są preferencje dla krajowych przedsiębiorców. Unia jednak nie tylko chce wymóc na Polsce korzystne dla niej rozwiązania legislacyjne. W przypadku programu SAPARD nie raz dochodziło do przypadków, że Bruksela wstrzymywała wypłatę kolejnych transzy funduszy z zupełnie błahych powodów (np. brak tytułu dokumentu). Część pieniędzy jest na kontach Ministerstwa Finansów w NBP, ale nie można ich wykorzystać z przyczyn proceduralnych. Pieniądze więc leżą bezużytecznie czekając na lepsze czasy. W przyszłym roku – 2005 będziemy mieli do zapłacenia wyższą składkę – 2,7 mld euro, więc tylko najwięksi optymiści mogą mówić, że do Unii nie będziemy dopłacali.


MO
Referat UE i Funduszy Strukturalnych MW

Biura regionalne LPR:
(ta część strony w przebudowie)

Dane:

Biuro Krajowe:
ul. Nowogrodzka 31 p. 405
00 - 511 Warszawa
35 1160 2202 0000 0002 6319 0565

Linki: